Jak ustrzec się przed rozpadem związku ? cz. 1

Kilka przyczyn niszczących związek i wskazówek jak się przed tym chronić.

Gdy spotykam się z kobietami, które zastanawiają się nad zakończeniem związku ze swoim partnerem lub też w takiej sytuacji zostały postawione przez współmałżonka żądającego rozwodu, okazuje się, że powody rozpadu małżeństwa, których często ostatecznym wyrazem jest agresja, są różne. Do najczęściej zgłaszanych należą:

Uległość kobiety wynikająca z poczucia niższości i braku pewności siebie.Z początku uległość, grzeczność kobiety może być postrzegana przez mężczyznę jako „dobra karta” – taka miła, na wszystko mi pozwala… Ale z czasem takie zachowanie może drażnić – ciągle jest taka sama, nic się nie dzieje lub ona  nie radzi sobie, jest słaba, do niczego się nie nadaje. To może wyzwalać w mężczyźnie uczucie chęci zaopiekowania się ale też  poczucia władzy nad słabą kobietą, połączonej z agresją w stosunku do niej. Gorzej jeszcze gdy kobieta, taka cicha i uległa, nagle zechce coś osiągnąć, na czymś postawić, coś uzyskać wbrew woli męża. Wtedy okazuje się, że ta cicha istota ma jednak głos – a to nie zawsze pasuje mężczyźnie, który, co by nie mówić, brał przecież za żonę taką cichą i uległą istotę. A w przyrodzie już tak jest, że silne jednostki opiekują się słabymi a słabi poszukują silnych i o ile nie jest to układ oparty na partnerstwie i wzajemnym wspieraniu się, to kończy się „wojną” fizyczną lub psychiczną.

Co można zrobić – gdy tylko odkryjesz, że twoje małżeństwo tak właśnie wygląda – szukaj pomocy psychologa, terapeuty, Coacha. Szybko wychodź z układu, który jest dla Ciebie toksyczny i naucz się znajdować w sobie moc i siłę aby nigdy więcej taki układ nie był dla Ciebie zagrożeniem.

Alkohol i/lub narkotyki. Nadużywanie używek prowadzących do choroby jest również jednym z częstych powodów rozpadu związku. Alkohol czy narkotyki pojawiają się w rodzinie z różnych przyczyn: nadmiernego stresu i chęci jego obniżenia, braku pieniędzy, braku pomysłu na siebie, w wyniku nacisku środowiska pracy czy społeczności w jakiej mieszkamy czy też wyrośliśmy. Nie ważne co powoduje, że zaglądanie do kieliszka czy też wspomaganie się narkotykami jest na porządku dziennym, efekt jest destrukcyjny zarówno dla danej osoby jak i dla jej bliskich.

Jeżeli masz współmałżonka nadużywającego alkohol czy narkotyki pomyśl o tym jak możesz mu pomóc. Nie wystarczy, że będziesz go wspomagać finansowo (na kolejną działkę czy butelkę wódki), nie wystarczy że będziesz przymykać oko na to, że kradnie i zaczniesz to ukrywać przed sąsiadami. Przysłowiowe zamiatanie pod dywan nie rozwiązuje ani twojego problemu ani problemu z jakim boryka się partner. W przypadku osób uzależnionych ważne są radykalne działania. Skontaktuj się z ośrodkiem uzależnień, poszukaj wsparcia u fachowców i rady co konkretnie w takim przypadku zrobić.

Jak długo jeszcze będzie Cię stać na utrzymywanie czy mieszkanie z kimś kto na Tobie żeruje? Jak długo jeszcze wytrzymasz nastawiając kolejny policzek? Jeżeli mimo pomocy tej drugiej osobie widzisz, że ona nie chce iść z Tobą w tym samym kierunku i zrobić coś dla siebie i waszego związku – poszukaj wyjścia dla siebie.

Co jeszcze prowadzi do rozpadu?

Obowiązki domowe. W dzisiejszym świecie coraz bardziej odchodzimy od typowego modelu rodzinnego gdzie kobieta pełni rolę gospodyni domowej a mężczyzna –  zarabiającego na życie. Kobiety też pracują zawodowo, często robią kariery, a mężczyźni idą na urlopy macierzyńskie czy wychowawcze. Wszystko jest dobrze, jeżeli oboje małżonkowie zgadzają się na odpowiedni podział obowiązków i uzupełniają się wzajemnie. Gorzej jeżeli jedno z pary ma poczucie nierównomiernego podziału zysków i strat związanych z nakładami jakie łoży na rodzinę, na przykład: i praca, i zawożenie dzieci do szkoły i/lub na zajęcia dodatkowe, robienie zakupów, sprzątanie, prasowanie itp.

Ważne aby dokonać podziału obowiązków, wymieniać się nimi w zależności od potrzeb. Ustalić co dziś robię ja a co ty. Może jutro ja Cię wyręczę a ty coś zrobisz za mnie. Rozmawiajcie ze sobą, negocjujcie, szukajcie rozwiązania. Czasem trzeba odpuścić, czasem iść na ustępstwo – ale reguły obowiązują w obie strony. Wtedy macie szanse ustrzec się powodu do rozwodu.

Przemijający czas i uroda kobiety. Kolejnym powodem jest czas, który działa szczególnie na niekorzyść kobiet. Co byśmy nie powiedziały – cellulit grozi każdej z nas bo taką mamy gospodarkę hormonalną a nie inną. Czy któraś z was widziała cellulit u faceta? Nie. Poza tym nasze figury zmieniają się z czasem, szczególnie gdy mamy za sobą porody. Nasze ciała przechodzą burzę hormonów, podlegają rozciąganiu i nie zawsze kurczeniu w taki sposób jakbyśmy chciały. Z czasem stajemy się też mało atrakcyjne dla mężczyzn ze względu na możliwości rozrodcze, chociaż obecnie rodzą kobiety nawet po 40 roku życia.

Co do facetów. Faceci też podlegają prawom starzenia się tylko, że w ich przypadku, z wiekiem, stają się bardziej atrakcyjni dla młodszych partnerek poszukujących statecznych, ustawionych finansowo mężczyzn.

Co można zrobić, jeżeli zależy nam na związku? Kobieto – zadbaj o siebie! Ubierz się ładnie, umaluj. A gdy On przyjdzie z pracy –przywitaj ciepło. Niech widzi w domu Kobietę a nie Kuchtę. A wy mężczyźni – zauważajcie swoje kobiety. Powiedzcie im coś miłego. Zorganizujcie wieczór poza domem aby ta kobieta miała pretekst ładnie się ubrać i pokazać Wam jaka jest jeszcze piękna.

Cdn.

Powyższy tekst jest chroniony ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych.© Copyright by Alicja Stankiewicz

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

7 thoughts on “Jak ustrzec się przed rozpadem związku ? cz. 1”

    1. O tym też będę pisała. Rzeczywiście to jest ważne, ale są też inne rzeczy które w partnerstwie i wspólnym życiu jeżeli nie będą doprecyzowane, ustalone, wyjaśnione, będą wpływały na nasze postrzeganie siebie nawzajem.

  1. Okropne jest to co tutaj napisane . Jeśli widzisz kobietę w kategoriach zmiany urody 😉 i jej mankamentów jako powodu rozpadu związku , to masz zaniżony obraz kobiety i tego co ona sobą reprezentuje. Proszę Cię nie pisz więcej tych ” mądrych porad”

    1. Witaj. Doskonale rozumiem Twoje rozżalenie i zdecydowanie masz rację, że tak nie powinno być. Jednak z doświadczenia i rozmów z moimi klientkami widzę jak duże to ma znaczenie. Nie jest to oczywiście najważniejsza rzecz i wartość kobiety nie zależy od wyglądu, jednak sposób patrzenia mężczyzn na świat jest trochę inny. Poza tym dla każdego co innego oznacza „uroda” i znalezienie właśnie tego znaczenia dla związku jest najważniejsze.

      1. Dlatego szuka się mądrych facetów (są! :O), którzy wiedzą co z czym się je, polecany facet z siostrami/kuzynkami, bo widział, obserwował, zna i wie o co chodzi. Jak wygląda przebieg ciąży, ile zmian zachodzi w życiu sióstr/kuzynek, ile się psuje, i co dzieje się z ciałem. Jakoś większości facetów, których znam nie przeszkadzają rozstępy, nie zwracają takiej uwagi na biusty, bo co to za wina kobiety, że jest taki a nie inny? I że będą żyli z osobami nie cyckami, i najważniejsza jest twarz. To się wynosi z domu, z wychowania. Jak ktoś bierze samca, który zafascynował się wyglądem/ciałem (to bardzo szybko wychodzi, brak ochoty słuchania, niby kocha ale czas woli spędzać poza domem, z kumplami) to się go nie trzymać bo i tak skrzywdzi/zwieje/zniszczy psychicznie tej kobiecie. i to po części jej wina, że takiego idiotę brała.

        1. Zgadza się. Szukajmy mądrych partnerów i trwajmy w takich związkach, które będą nas wspierać a nie niszczyć 🙂

    2. Nie chodzi o bycie Pamelą Anderson o każdej porze dnia i nocy, ale o zwykłe dbanie o siebie – zadbaną cerę, włosy i paznokcie, ładny ciuch, dobrą figurę. A nie o łażenie w dresach cały dzień, z przetłuszczonymi włosami i chipsami w ręku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *