Jak rozmawiać z bliską osoba gdy jest jej źle?

Czym jest cierpienie? Wszystkim tym co nam doskwiera, przeszkadza w codziennym życiu, ogranicza dostęp do czegoś, nie pozwala zaspokoić swoich potrzeb: biologicznych, fizycznych, psychicznych, emocjonalnych. Wtedy reagujesz złością, nadpobudliwością lub smutkiem i wycofaniem. Bo cierpienie ma wiele twarzy. A cierpisz bo masz już wszystkiego dość, bo nie widzisz rozwiązania swojej sytuacji, bo wkurzył cię system, szef, małżonek, partner, dziecko. Bo straciłaś coś cennego: poczucie godności, czas, pieniądze, bliską osobę.

W cierpieniu albo krzyczysz bo masz już czegoś dość albo się kulisz w sobie aby świat pozostawił cię w końcu w spokoju. Zarówno krzyk jak i skulenie są wołaniem o pomoc. To wołanie jest skrajnością i jak każda skrajność charakteryzuje się zawężeniem patrzenia na rzeczywistość. Widzisz tylko to co Ci doskwiera. Jesteś w swoim świecie. Bo w jakim masz być?

Wtedy, życzliwe Ci osoby, jeżeli zauważą, że coś się z Tobą dzieje, próbują Cię pocieszyć, gdy jesteś w smutku, lub uspokoić gdy jesteś w furii. A czego potrzebuje człowiek gdy jest mu źle, gdy nie czuje się zrozumiany, zauważony, zaspokojony? Na pewno nie potrzebuje pouczania czy rad! Nie potrzebuje żeby mu pokazywać jaki piękny jest świat, bo świat w danym momencie jest – „do dupy!”

Przykład 1

Córka: – Mamo dostałam znowu jedynkę!

Matka – Miałaś tyle czasu! To przez to że ciągle siedzisz na komórce i gadasz ze znajomymi

Wrrrrrrr. Trzask zamykanych drzwi.

Matka: -Jak ty się zachowujesz!

Czy o to chodziło córce gdy zwierzyła się matce? Nieee! Nawet jeżeli nie powiedziała tego w sposób spokojny tylko ze złością to jednak to powiedziała. Co to znaczy? Chciała z kimś porozmawiać, komuś o tym powiedzieć, komuś się poskarżyć i zostać wysłuchaną, zrozumianą, że jest jej z tym źle. Sama dobrze wie, że mogła więcej czasu się uczyć. Sama dobrze wie, że gada dużo przez telefon ale w tym momencie nie to jest dla niej ważne.

Po prostu – bądź, wysłuchaj, zrozum, wesprzyj.

Córka – Mamo, dostałam znowu jedynkę!

Matka – Rozumiem, że się złościsz. To musi być wkurzające kolejny raz dostać taką ocenę. Też bym się wkurzyła. Może obejrzymy razem komedię a potem wspólnie się zastanowimy jak temu zaradzić na przyszłość?

Widzicie różnicę?

Przykład 2

Kasi zdechł chomik i płacze.

Ciocia – Kasiu, nie martw się. Kupię ci nowego chomika. No już, nie płacz.

Wrrrr. Dziecko początkowo płacze jeszcze bardziej bo jest cały czas w swoim przeżywaniu straty, ale zachęcane nowym zakupem, przestaje. Oznacza to, że po pierwsze nie rozumiemy emocji jakie dziecko przeżywa i po drugie uczymy dziecko przedmiotowego traktowania żywych stworzeń.

Kasi zdechł chomik i płacze.

Ciocia – Rozumiem, że jest ci smutno. To wielka strata gdy odchodzi od nas ktoś bliski. Też płakałam gdy byłam mała i odszedł nasz kochany Puszek…

Widać różnicę?

Przykład 3

Żona rano ma problem ze wstaniem z łóżka. Całą noc nie spała, przekręcała się z boku na bok.

Mąż – Wstawaj! Nie leń się! Trzeba dzieci zawieźć do szkoły!

A można inaczej:

Mąż – Rozumiem, że ciężko ci wstać łóżka po nieprzespanej nocy. Mnie też było ciężko ostatnio. Jednak mamy dzieci i trzeba je zawieźć do szkoły. Może wieczorem ja je położę spać a ty wcześniej sobie zaśniesz?

Ha! Czyż nie brzmi lepiej. Od razu inna motywacja 🙂

Przykład 4

Ania od dłuższego czasu nie chce wychodzić z domu. Zaraz po przyjściu ze szkoły zamyka się w swoim pokoju. W szkole uczy się dobrze, chociaż ostatnio miała kilka gorszych ocen. Znajomi mówią o niej, że jest zdolna nie tylko jeśli chodzi o naukę w szkole ale też dlatego, że pięknie rysuje. Ania zdaje się tego nie dostrzegać. Powtarza, że inni są lepsi od niej i nie dostanie się na upragnioną ASP. Z dnia na dzień jest coraz bardziej smutna, wycofana, zamknięta w sobie.

Rodzic – Czego się nie uczysz! Przecież wszystko masz! Do tego zdolna jesteś a tego nie widzisz! Ja na Twoim miejscu świat bym zawojowała, a ty co? Innym jest gorzej. Niewdzięcznica jedna!

A można inaczej:

Rodzic – Rozumiem, że stresujesz się egzaminami na studia. To normalne. Prawie każdy się stresuje. Pamiętam jak sama zdawałam na UW…..  Pamiętaj, jestem obok. Może przyłączysz się dzisiaj do nas żeby wspólnie zagrać w scrabble?

Zapamiętaj. Osoba w swoim cierpieniu myśli tylko o nim. Cierpienie może być małe lub duże. Wielkość też jest sprawą indywidualną i nikomu do tego aby je oceniać! Nie pouczaj, nie dawaj rad, nie przekonuj! Za to:

  1. Zauważ
  2. Zrozum
  3. Wesprzyj
  4. Daj konkretną pomoc jeśli jest na to przestrzeń

 

Powyższy tekst jest chroniony ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych. © Copyright by Alicja Stankiewicz

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *