Co oznacza ból w ciele? Emocje a ciało i umysł.

W jednym z poprzednich artykułów pisałam o tym co wpływa na to, że niektóre emocje, chowamy za „kurtyną”. Prawda jest taka, że każdy z nas tłumi jakieś emocje a tłumimy uczucia dlatego, że się ich boimy. Boimy się pokazać, że jesteśmy słabi, że sobie nie radzimy, że coś nas wkurza, że czegoś mamy dość. Gdybyśmy się nie bali to byśmy ich nie chowali? A skoro je ukrywamy to wykonujemy pewien wysiłek, który obciąża nasze ciało, bo tylko tu możemy takie niechciane emocje skryć. Warto mieć tego świadomość.

W jaki sposób emocje wpływają na nasze ciało, a z czego często nie zdajemy sobie sprawy?

Wydaje się nam, że jeżeli mamy kłopoty i odczuwamy przykre emocje, to tylko w swojej głowie, i nie łączymy objawów choroby czy pojawiającego się bólu w ciele z tym co akurat nam się przydarzyło. A to błąd. Najczęstszym problemem ludzi, jak pisze Aleksander Lowen w swojej książce „Duchowość Ciała”,  jest to, że „zbyt wielu z nas mieszka w swojej głowie zamiast w ciele. (…) Jeżeli mamy odzyskać swoją grację i zdrowie, musimy czuć każdą cześć swego ciała”.  Zwraca też uwagę na to, że  „każdy obszar ciała pozostający w chronicznym napięciu i pozbawiony czucia jest potencjalnym słabym ogniwem, które może zawieść.” A gdy zawiedzie to przysporzy nam jeszcze więcej cierpienia i bólu.

Z jego doświadczenia jako psychoterapeuty i psychiatry wynika, że ciało jest nieodłącznie związane z naszymi uczuciami i jako takie jest od nich zależne. Nasze ciało podąża za emocją a emocje są wywołane sposobem naszego myślenia. Ciało, jego funkcjonowanie, jest informacją, którą czy chcemy czy nie, wysyłamy w świat. Ciało pokazuje co o sobie myślimy, jak siebie oceniamy, jakie mamy przekonanie w danej chwili na dany temat lub z jakim przekonaniem na co dzień żyjemy, i w związku z tym, jakie mamy emocje. A te z kolei wpływają na nasze myślenie o sobie i to w jakim stanie i kondycji jest nasze ciało. Kółeczko się zamyka. Emocje pozytywne będą odzwierciedlały się w naszej otwartej postawie, działaniu, swobodzie poruszania, lekkości i zdrowiu. Emocje negatywne osłabiają nasz organizm, doprowadzając do jego usztywnienia, bólu, chorób, wycofania, bierności.  Człowiek czujący upokorzenie, na przykład, będzie miał postawę i głowę pochyloną. Ktoś kto odczuwa poczucie winy może tłumić swój seksualizm i poczucie gniewu. Wraz z emocjami zmienia się nasza postawa, otwartość na ludzi i sytuacje a nawet sposób oddychania. Przy emocjach negatywnych oddech się spłyca przy pozytywnych jest bardziej pełny.

Inna Segal w swojej książce „Sekretny dziennik Twojego ciała” zwraca uwagę, że „badania z dziedziny psychoneuroimmunologii pokazują, że negatywne myśli, przekonania, postawy i emocje osłabiają układ nerwowy oraz układ odpornościowy i mogą doprowadzić do wielu poważnych chorób.” Przytacza też nazwisko lekarki specjalizującej się w medycynie behawioralnej, dr Margo de Kooker, która w 2001 roku w artykule dla The Wellness Support Programme napisała:  „to co dzieje się w naszych umysłach (.…) może mieć wpływ na (…) nasz układ odpornościowy. Ta koncepcja nie jest nowa, już starożytna mądrość zachęcała do koncentrowania się na utrzymywaniu „zdrowego” umysłu w celu zachowania zdrowego ciała. Ale dopiero teraz potrafimy naukowo udowodnić prawdziwość tego twierdzenia i zrozumieć ten związek.” Oznacza to, że nie tylko psychologowie i psychoterapeuci zauważają związek między tym: co myślimy a co w związku z tym czujemy i tym co dzieje się z naszym ciałem. Emocje uruchamiają myśli, myśli uruchamiają emocje i zachowania a to ma wpływ na nasze zdrowie.

Oznacza to, że każda emocja niewyrażona a skrywana odkłada się w naszym ciele i wcześniej lub później da o sobie znać. Możesz na początku nie odczuwać związku ale gdy twój nawyk składowania emocji będzie trwał długo w czasie to kiedyś „ten dzban się wyleje” i da o sobie znać w postaci dolegliwości ciała.

Ból pojawia się z jakiejś przyczyny. Oczywiście zdarza się, że w Twoim życiu ulegniesz jakiemuś wypadkowi, coś stanie Ci na drodze. Ale i z tym można polemizować. Nic podobno nie dzieje się bez przyczyny. Trudno jest sobie to wyobrazić i przyjąć do wiadomości. Nie zawsze możemy tak prosto i jasno powiązać ze sobą reakcję organizmu z naszymi myślami i emocjami. Jednakże, jeżeli nawet będziemy do tego podchodzić sceptycznie to na pewno, gdy już czujemy ból i jest nam bardzo źle fizycznie, to warto popracować nad sobą aby ten ból zmniejszyć, aby poprawić swoją jakość życia, dać sobie ulgę i zmienić swoje postrzeganie świata dla swojego dobra.

Być może tych kilka wskazówek, pozwoli Ci zastanowić się jak sobie radzić gdy dopada Cię ból. Może zadasz sobie tych kilka pytań i dzięki swoim odpowiedziom dasz sobie chwilę wytchnienia, zrozumienia, refleksji.

Oto kilka przykładów czym jest w naszym życiu ból fizyczny i jak można sobie z nim radzić.

Gdy odczuwasz ból w barkach zadaj sobie pytanie – co dźwigam na swoich ramionach? Może bierzesz zbyt dużo na siebie, może zbyt dużo wysiłku poświęcasz jakiejś sprawie, może przysparza ci ona stresu i zmartwień? Ból w barkach wiązać się może z poczuciem lęku, przytłoczenia, że nie dam rady, że nie podołam, z brakiem zaufania do siebie a jednocześnie z poczuciem zniechęcenia do dalszego działania w danym kierunku. Być może jesteś nadmiernie podatna na zranienie, a może masz poczucie utraty radości życia? Z drugiej strony może chcesz z całej siły utrzymać powagę z jakiegoś powodu, aby nie wypaść z roli, nie pokazać swojej słabości? A może skupiasz się bardziej na problemie a nie na jego rozwiązaniu? Jednym słowem – za bardzo się spinasz.

Gdy czujesz, że bolą cię ramiona i jednocześnie masz ból w karku, przysiądź na chwilę w ciszy. Skoncentruj się na swoich ramionach i odpowiedz na pytania: Co czuję? Jestem spięta czy rozluźniona? Zastanów się jaką odpowiedź dźwigasz na barkach? Z jakim tematem Twojego życia to się wiąże? Gdy odpowiesz na te pytania, możesz pomóc sama sobie, chociaż na chwilę w prosty sposób: Zamknij oczy, weź głęboki oddech i strzepnij to co się umiejscowiło na twoich ramionach. Wyobraź sobie, że strzepujesz wszystkie zmartwienia tak jak strzepujesz bród z obrusa. Wywal to wszystko za okno, do lasu, do oceanu, w miejsce jakie tylko chcesz sobie wyobrazić. To czego Ci potrzeba to spokój, odprężenie, współczucie i wsparcie. Przywołaj te uczucia i miejsca oraz osoby, które mogą Ci to dać. Jak się czujesz?.

Podobnie możesz pracować nad dolegliwościami w innych częściach ciała.

Gdy bolą cię biodra oznaczać to może kłopoty rodzinne, nieporozumienia, uczucie bycia wykorzystanym, niedocenianym, zdradzonym, oszukanym, zawiedzionym, wyalienowanym. To również poczucie podciętych skrzydeł, frustracji czy braku wsparcia. Ból w biodrach to także może być oznaka poczucia winy, które nie pozwala iść dalej czy też tego, że cię nie doceniają, nie biorą pod uwagę, lub manipulują. Biodra to witalność życia. Tu skupia się też cała złość. Dlatego warto ją wytrząsnąć od czasu do czasu na lekcjach tańca czy choreoterapii. Zadaj sobie pytania: Kogo lub co dźwigasz na swoich biodrach? Kogo wspierasz? Czyją odpowiedzialność wzięłaś na siebie?  Wstań i poruszaj biodrami tak jakbyś te wszystkie przekonania na swój temat wytrzepywała ze swoich lędźwi. Jeśli jest to trudne  rozmasuj biodra i jednocześnie wyobrażaj sobie jak te wszystkie negatywne aspekty Twojego myślenia wyrzucasz do kosza na śmieci. Potrzebna ci teraz jasność, spokój, równowaga i uznanie.

Gdy bolą Cię mięśnie, lub odczuwasz ich zesztywnienie to tak jakbyś chciała przestać się poruszać, żeby czegoś nie musieć już dalej robić. Jest objawem stresu, złości ale też smutku. Ból mięśni to poczucie przytłoczenia nadmiarem zadań przy jednoczesnym braku kontroli, bo przecież nie możesz ruszać się tak jakbyś chciała. Z jednej strony ciągłe myślenie i spinanie się, z drugiej niemożność wykonania ruchu, zamiast odczuwania i odpuszczania sobie. Taki ból może być też objawem pracoholizmu i odczuwania ogromnego ciężaru odpowiedzialności przy jednoczesnym problemie w wyrażaniu uczuć, ponieważ jest obawa czy zostaną one zaakceptowane i zrozumiane. Jeśli tak masz to może towarzyszy ci wewnętrzny chłód i spięcie? Może jesteś nastawiona na walkę bądź ucieczkę byleby nie konfrontować swoich emocji? Co w takim razie możesz zrobić? Jedną ze skutecznych metod wspierających pracę nad odczuwaniem swojego ciała jest progresywna relaksacja mięśni Edmunda Jacobsona. Metoda ta zakłada, że odprężenie fizyczne pomaga odprężyć się psychicznie. Służy do panowania nad stresem. Polega na nauczeniu się naturalnego doznawania odprężenia  poprzez napinanie i rozluźnianie mięśni i w ten sposób uspokajania i relaksowania ciała.

Gdy pojawiają się problemy skórne, czujesz swędzenie, ból i chcesz się pozbyć tego nieprzyjemnego uczucia. Masz wrażenie jakby coś lub ktoś zalazł ci za skórę? Czy miałaś już kiedyś takie wrażenie? Przypomnij sobie taki moment gdy poczułaś chęć podrapania się. Czy towarzyszyło ci uczucie irytacji, a może gniewu, frustracji, dezaprobaty? A może czułaś się krytykowana, obserwowana, poddana ocenie, że najchętniej zmieniłabyś skórę? W takich przypadkach najchętniej zapadlibyśmy się pod ziemię. Towarzyszy nam niepewność, czasem strach, wycofanie i poczucie niższości. W takich momentach pomocne stają się techniki wizualizacyjne wspierające  wyobrażenie pozbywania się tego co nam zalega na skórze.

Bóle żołądka związane są z trudnościami trawienia tego co nam zalega, z czym sobie nie radzimy w życiu, problem z braniem tego co dobre i odrzucaniem tego co nie jest dla nas korzystne. Często objawiać się może bulimią lub zaburzeniami żywienia w ogóle. Żołądek jest czymś nam bardzo bliskim i szybko reagującym na zmienne emocje. Tu umiejscawia się poczucie własnej wartości – zbyt duże, powiązane z arogancją lub zbyt małe powiązane z uczuciem gorszości. Problemy z wyrażaniem siebie i swoich potrzeb oraz radzeniem sobie z odrzuceniem. To tu czujemy motyle gdy słyszymy „Kocham Cię” i tu doznajemy bólu gdy ktoś nas porzuca. Tak jakby ktoś dał nam cios prosto w brzuch. Zadaj sobie pytanie: Co chce mi zakomunikować mój żołądek? Na jaki temat się odzywa? Jakie uczucia ma teraz? O jakim doświadczeniu mi przypomina? W tym przypadku również pomagają techniki wizualizacyjne oraz relaksacyjne powiązane z masażami brzucha.

Bibliografia: artykuł napisany m.in. w oparciu o książkę:

Inna Segal, „Sekretny dziennik Twojego ciała”, Illuminatio

Aleksander Lowen „Duchowość ciała”

Powyższy tekst jest chroniony ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych. © Copyright by Alicja Stankiewicz

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *