Jak dogadać się ze swoją Nastolatką?

Czyli – Mały wstęp do relacji Matka – Córka.

Jak każdej mamie zależy mi na tym aby Moje dziecko słuchało co do niej mówię, aby ze mną rozmawiała, aby nie pyskowała i generalnie była idealnie dopasowana do moich wyobrażeń o niej. Ale czy to możliwe? Otóż już na wstępie mówię Wam, że NIE, i warto się z tym pogodzić. Im prędzej dasz sobie pozwolenie na to, że Twoja dorastająca córka to zupełnie inna, odrębna istota, która może inaczej myśleć niż Ty a do tego, przechodzi okres dorastania i podwyższonego poziomu wrażliwości emocjonalnej bo buzują w niej hormony i sama nie wie co się z nią dzieje, a do tego wierz mi, wcale nie chce dociekać o co w tym wszystkim chodzi – tym lepiej dla Was obu. Ty i ona macie większe szanse na wewnętrzne wyciszenie i wzajemne zrozumienie.

Czemu nastolatka pyskuje?

Pamiętasz swoją małą dwuletnią córeczkę, która czasami Ci uciekała, albo próbowała postawić na swoim bo tak bardzo jej zależało aby zaznaczyć swoją odrębność i tożsamość? To teraz masz w pewnym sensie to samo tylko ze zdwojoną siłą. Wszystkie nastolatki unikają tego czego nie lubią, podobnie jak małe dziecko – funkcjonują w trybie JA i nic dookoła. Ponieważ są już mądrzejsze od dwuletniego dziecka, zaczynają zauważać, że rodzice nie są już tacy idealni jak im się zdawało, że mają swoje wady, że nie na wszystkim się znają (co w dzisiejszych czasach nie jest niczym zaskakującym), że widzą świat inaczej niż oni. Do tego Twoja mała córeczka przestaje być ukochanym, małym dzieckiem a staje się kobietą. Hormony biorą ją w swoje szpony i szaleją w górę i w dół zmieniając nastrój z minuty na minutę. Prawdę powiedziawszy powinnaś ją zrozumieć szczególnie gdy sama wchodzisz w okres menopauzy – czy jest Ci to znajome? Wiesz o czym mówię? To spróbuj zrozumieć swoją córkę – ona ma tak samo tylko mniej doświadczenia życiowego za sobą. I tu potrzebna jest Twoja mądrość kobiety dojrzałej. W końcu, jak by nie było, to Ty jesteś dorosła. Ty jesteś rodzicem i Twoją rolą jest zachować się dojrzale w relacji z dzieckiem.

Gdy ona pyskuje – Ty nie pyskuj.

Nie daj się wciągać w jej grę pod tytułem „A ja ci pokażę kto tu jest mocniejszy”. Ona pyskuje bo nie widzi, że to złe. Bo wie, że może. W końcu gdzie ma się czuć bezpieczniej i swobodniej z uzewnętrznianiem swoich emocji jak nie w domu? A jak ty odpyskujesz do niej – to czego ją uczysz? Kłócąc się z córką i odpowiadając złością na jej złość pokazujesz, że tak jest ok. Tak robią dorośli więc i ty możesz. Nakręcacie się nawzajem nie rozwiązując problemu tylko go pogłębiacie. Trzaskacie drzwiami, odwracacie się od siebie. Obrażacie. A czy w wychowaniu chodzi o to aby się wzajemnie ranić ?

Co więc robić gdy Cię córka obraża lub o coś się wykłóca? Zawsze możesz powiedzieć SPOKOJNYM głosem, że nie podoba Ci się jej ton i sposób mówienia do Ciebie, że porozmawiacie później jak ona ochłonie, albo zwyczajnie „olej” temat i wróć do niego później, w spokoju. Nie wdawaj się w dyskusję. Gdy Ona jest nakręcona, w złych emocjach – nic do niej nie dociera. Przypomnij sobie jak to jest z Tobą. Czy gdy jesteś w nerwach a ktoś mówi Ci co masz robić – będziesz go słuchać? Na pewno nie, bo z jakiej racji ktoś Ci się wtrąca w twoje życie właśnie teraz gdy ty masz taki duży problem ze sobą! Możesz powiedzieć – Ale to ja jestem rodzicem i wiem lepiej co jest dla niej dobre. Dlatego odeślę Cię do początku tego artykułu – „Twoja dorastająca córka to zupełnie inna, odrębna istota, która może inaczej myśleć niż Ty a do tego, przechodzi okres dorastania i podwyższonego poziomu wrażliwości emocjonalnej bo buzują w niej hormony i sama nie wie co się z nią dzieje, a do tego wierz mi, wcale nie chce dociekać o co w tym wszystkim chodzi” i dopowiem – skąd wiesz co jest dla niej dobre? Co najwyżej możesz się domyślać. Możesz z nią o tym rozmawiać. Możesz wskazywać drogę i pozwalać jej testować i doświadczać rożnych rozwiązań tak aby znalazła to co dobre, mądre i ważne dla niej w życiu – ale nie przeżyjesz tego życia za nią.

A co gdy mówisz do niej a ona niby słucha ale nie słyszy. Czyli walka z oporem.

Co zrobić gdy córka jest nawet spokojna, ty prosisz ją aby coś zrobiła w domu: wyrzuciła śmieci, posprzątała pokój a ona tego nie robi? Jako nastolatka w trybie Ja, unikająca tego czego nie lubi, będzie szukała różnych sposobów aby czegoś nie robić. Będzie mówiła – później, za chwilę, teraz nie mogę. Odpowiadając w ten sposób liczy na to, że zapomnisz, i na przykład zrobisz to sama. Ona i tak tego nie ma zamiaru zrobić i jeśli nie przypilnujesz, żeby zrobiła, nie zrobi. Pytanie – czy na pewno jest to takie ważne aby się tak wszystkiego czepiać i czy wszystko ma być zrobione tak jak TY chcesz? Może czasem można odpuścić. Jeśli jednak nie widzisz takiej możliwości to Twoją rolą jest powtarzanie prośby – jak zdarta płyta. „Kasiu – wynieś śmieci. Teraz / Natychmiast” a gdy zrobi coś niedokładnie – poproś aby to poprawiła. Za to, gdy tylko spełni Twoją prośbę – od razu jej podziękuj.

Pamiętaj. Ona jest teraz w wieku, w którym NIE CHCE słuchać co masz jej do powiedzenia. Ona sama ewentualnie CHCE COŚ powiedzieć.

I gdy zechce czymś się z Tobą podzielić – to się ciesz i SŁUCHAJ!! W żadnym wypadku nie staraj się doradzać! Nie osądzaj! Komentuj ewentualnie później pytając czy możesz coś powiedzieć. W trakcie gdy ONA mówi, bądź i słuchając parafrazuj, żeby wiedziała, że jej słuchasz i co najważniejsze, że rozumiesz co Ci opowiada:

ONA – Mamo, dzisiaj w ciągu dnia byliśmy w kinie. Niesamowity był ten film.

TY – Ach, to byliście dzisiaj w kinie

Nieważne, że nic nie wiesz o tym, że nie było w szkole lekcji czy o tym, że ktoś ją namówił na ten wypad. Porusz ten temat później. Może w jej słowotoku usłyszysz co było przyczyną spędzenia tego dnia poza szkołą. Przerywając – zniechęcasz do mówienia. Gdy zaczniesz się wściekać od razu, zamkniesz jej usta.

ONA – Znowu ta matematyczka nie zauważyła mojej poprawnej odpowiedzi i będę musiała jeszcze raz zdawać test

TY –  Rozumiem, że nauczycielka Cię zdenerwowała” lub „to była trudna klasówka”

Zamiast od razu stwierdzać – przecież tyle razy ci powtarzałam, żebyś była mniej roztrzepana i uważna. Trzeba przepisywać rozwiązania z brudnopisów do testu! Po takiej uwadze prawdopodobnie następnym razem się nie przyzna, że coś poszło nie tak. Po co dokładać sobie stresu wysłuchując zrzędzącego rodzica. A ONA PRZYSZŁA DO CIEBIE BO CZUJE SIĘ ŹLE i potrzebuje zrozumienia. Co z tym zrobić, możecie zastanowić się jak Ona już się „wypłacze” i ochłonie z emocji. Wtedy będzie miała spokojniejszy umysł a ty spokojniejszy głos i podejście, aby z nią wspólnie zastanowić się, jak można temu zaradzić w przyszłości.

No tak – słyszę już wasze głosy – a co gdy Ona nie chce nic mówić?

Może to jest tak, że Ty bardzo chcesz coś usłyszeć i ciągle pytasz – a jak tam w szkole? A co u koleżanek? A co….? A co…? Itd. Ile można tego słuchać! Niech się w końcu ode mnie odczepi – myśli córka i zamyka się w pokoju gdzie ma święty spokój. W takim przypadku warto zastosować inną strategię – Pytać, ale nie ciągle, i do niej mówić.

TY- Co tam w szkole?

ONA – (Cisza)

TY- Widzę, że przyszłaś trochę smutna. Przykro mi jeżeli coś przykrego Cię spotkało. Pamiętaj, że zawsze możesz ze mną porozmawiać.

ONA – (Cisza)

TY- Pamiętam jak kiedyś sama wróciłam taka smutna ze szkoły i też nie chciałam z nikim rozmawiać. Czasami trudno jest opowiedzieć co się stało. Trudno jest też nosić w sobie ten smutek. Jeżeli zdecydujesz, że chcesz się nim podzielić, to pamiętaj – jestem tutaj aby cię w nim wesprzeć.

ONA – (Cisza)

TY- Jeśli nie chcesz to możemy wspólnie pomilczeć.

Pytaj ale nie natarczywie. Mów cały czas aby Ona Cię słyszała. Nawet jeżeli się nie odzywa – to Cię słyszy. Słyszy to CO mówisz i JAK mówisz. Z tego wie czy może Ci zaufać, czy nie. Czy będziesz ją osądzać czy po prostu będziesz z nią. Pomagaj jej znajdować rozwiązania. Od tego jesteś jej matką. Jeśli w końcu, korci Cię aby coś poradzić (bo przecież wiesz lepiej (sic!) to powiedz, że może z tą radą zrobić co zechce – daj jej tą przestrzeń.

ONA- Mamo bo nie wiem czy iść na łyżwy z całą klasą czy do matematyczki na poprawę testu.

TY- A z jakiego powodu masz taki dylemat?

ONA- Bo mam już dość ciągłej nauki! Jestem zmęczona! A jeszcze ten głupi test.

TY- A co się stanie jeżeli go teraz nie zaliczysz?

ONA- To zaliczę go w przyszłym tygodniu.

TY- Co da ci wyjście na łyżwy z klasą?

ONA- Może trochę odpocznę od tej całej nauki i potem będzie mi łatwiej na nowo zabrać się za matmę.

Albo po prostu możesz powiedzieć gdy ona zapyta – Mamo co mam zrobić?Radzę Ci iść i zaliczyć test, będziesz miała z głowy go wcześniej. Jednak to Twoja decyzja sama wiesz z czym się ona wiąże.

Pierwsza wersja daje Ci możliwość zrozumienia punktu widzenia córki, a córce poczucie, że ma z kim obgadać temat, chociaż sama już podjęła decyzję. W drugim przypadku, pozostawiasz decyzję córce z informacją o konsekwencjach jakie na siebie bierze poprzez dokonanie samodzielnego wyboru.

Nie dawaj wykładów.

Czasem, choć rzadko, zdarza się, że nasza córeczka zwraca się do nas z prośbą abyśmy w czymś jej pomogły. Na przykład – którą bluzkę mam włożyć, albo jak to jest ….. z tymi prezerwatywami. Skoro pyta – warto dać odpowiedź, ale…. Nie sil się na znawcę tematu. Nie rób wykładu na temat tego dlaczego ta bluzka będzie lepsza od tamtej, a o prezerwatywach możecie poszukać wspólnie informacji, na przykład w intrenecie. Po co tak? Bo nie tworzysz z siebie ikony, wszechwiedzącego niedostępnego, autorytetu. Jesteś zwykłym człowiekiem, który może czegoś nie wiedzieć i umie się do tego przyznać. Jeżeli ty potrafisz powiedzieć, że czegoś nie wiesz, twoja córka czuje, że może się do Ciebie bardziej zbliżyć, bo stajesz się dla niej bardziej swojska i przystępna. Wie, że nie musi gonić tego autorytetu aby mu dorównać, żeby być akceptowaną, tylko może czuć się tak już teraz.

Najtrudniejsze w porozumieniu z nastolatką jest wybranie odpowiedniej strategii postępowania w danym momencie. Prawda jest taka, że nigdy nie będziemy w 100 % pewne czy to jest akurat teraz najlepsza strategia. Ale się nie poddawaj. Próbuj. I najważniejsze, bądź otwarta na swoją Córkę, zaufaj, uwierz, że jest mądrą dziewczyną, że jeszcze dużo musi się nauczyć, ale da radę bo ty jej pomożesz przejść te trudne chwile i będziesz ją w tym wspierać.

A tak przy okazji – te strategie radzenia sobie z nastolatką, z powodzeniem możesz zastosować do swojego nastolatka .

Powyższy tekst jest chroniony ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych. © Copyright by Alicja Stankiewicz

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *